Posty

LUDZIE #PISKOMUNA. 
PAWŁOWICZ.
WARIATKA 

"Bujaj się, wariatko" - podsumował jej publicystyczną karierę Sikorski. Sporo było w tym emocjonalnym zawołaniu racji, ale sama wariatka bujać się nie chciała. Straszy do dzisiaj. W mediach społecznościowych i w sejmie. Obraża, bluzga, gubiąc przy tym polską składnię i interpunkcję. Jest na tyle niezmordowana, że - uwieczniona na jednym z licznych fotoportretów jako osoba chciwie pożerająca kebaba podczas obrad parlamentu - nie budziła już oburzenia, a jedynie politowanie. Jej zadaniem jest jednak hejt. Zatem - mimo iż zapowiedziała pół roku temu, że z polityki się wycofa - wciąż nadaje. Poznajcie Krystynę "Krychę" Pawłowicz. Starą komunistkę, panią "profesor", osobowość Twittera i "głupiego policjanta" PiS-komuny Kaczyńskich w jednym.

"Profesor" Pawłowicz

W niedouczonych polskich "mediach" (po obu stronach sceny) dość szybko przyjęło się określanie Pawłowicz mianem najwyższego stopnia nau…
KIM JEST TW "BALBINA"? 
JEDNO PYTANIE, KTÓRYM MOŻNA WYGRAĆ WYBORY

"Czy Jarosław jest Jarosławą?"; "Mogę zaprosić (...) Jarosława Kaczyńskiego z mężem. Powtarzam: Jarosława Kaczyńskiego z mężem"; "Bardzo wpływowym gejem w Polsce jest polityk głaszczący koty" - to tylko niektóre, wygłaszane publicznie, kwestie związane z prywatnym, ale i stricte politycznym życiem obecnego dyktatora Polski. Reakcja ze strony reżimowego PiS zawsze ta sama: milczenie, jakby nic się nie stało. Po stronie tzw. opozycji - co dziwne podobne oświadczenia wywołują coś w rodzaju konsternacji. A niesłusznie. Tu bowiem leży tajemnica wygrania jesiennych wyborów. 

- Jak zabić polityka? - Jak muchę. Gazetą. Ten stary dowcip odzwierciedla równie klasyczną zasadę marketingu politycznego i public relations: kryzysy, z którymi nie uporała się w przeszłości (bo nie potrafiła lub, częściej, nie chciała) osoba publiczna, stanowią niezabliźnioną ranę, nadającą się idealnie do rozgrzebyw…
"DZIENNIKARZE" WYKLĘCI INACZEJ.
SEMKA. 
BUC 

Wyglądał na lekko zdenerwowanego, jakby spodziewał się ataku. Potrójna grdyka chodziła nierównym, sapiącym oddechem. 
"- A Pan to, za przeproszeniem, kto? Z mediów czy cuś?...
  - Ja? Nikt..."
Wyraźnie się wtedy uspokoił. W ten sposób, w studiu TOK FM, poznałem lata temu "redaktora" Semkę Piotra. 

Semka to stary towarzysz Kaczyńskich i Kurskiego. Już w 1990 kibicował Wałęsie, wierny bolszewickiej koncepcji wklejenia do jego późniejszej kancelarii bliźniaków żoliborskich. Gdy ten pomysł wypalił jedynie częściowo (Wałęsa tylko początkowo dał się nabrać, potem wyrzucił to czerwone towarzystwo na zbity pysk), akolita "prezesa" Kaczyńskiego, który chodził pod Belweder z płonącą kukłą Lecha W. i transparentami: "Bolek, Bolek". I na tym obrzydliwym fakcie stanęła cała "medialna" kariera Semki. "Medialna" - bo on wybitnie niemedialny. Tłuszcz wylewa się z obszernej marynarki, a złośliw…
WYBORY EUROPEJSKIE 2019 R. W POLSCE. 
WCIĄŻ ZBYT MAŁO, BY POKONAĆ #PISKOMUNA.
ZBYT WIELE JEDNAK, BY POZOSTAWAĆ W EUROPIE

Dla większości szok, dla czujnie obserwujących działania prorosyjskiego reżimu PiS-owskiego rzecz jak najbardziej oczekiwana: zwycięstwo partii Kaczyńskiego w eurowyborach A.D. 2019 w Polsce. Polska - oficjalnie kraj o największej liczbie fanów UE - zbliżyła się gwałtownie do Rosji i jednocześnie powiedziała "nie" Zachodowi. Jak to się stało? "Nie chcę już tu żyć!" - piszą na mediach społecznościowych. To jednak, jak wspomnieliśmy,  było do przewidzenia. W jaki sposób? O tym nasz dzisiejszy tekst. 

Zacznijmy jak zmarła Paradowska, która za życia komentowała wynik polskich wyborów parlamentarnych 1993 roku, w których do władzy powrócili komuniści Kwaśniewskiego i Millera i małorolni Pawlaka:

"Co się właściwie stało?"

Otóż, stało się:
- partia antyeuropejska wygrała w Polsce wybory europejskie,
- ta sama klika pobiła frekwencję na ciemnej wsi…
DZIESIĘĆ POLITYCZNYCH SAMOBÓJÓW.
DEKALOG BŁĘDÓW PANA B.

#BiedrońPrzegrasz - głosimy w mediach społecznościowych. Trudno zmienić zdanie wobec inicjatywy, która (być może nieświadomie) traktuje społeczeństwo jak prywatną, radosną piaskownicę, ignorując uwarunkowania sceny promującej silnych, chytrych i otoczonych wianuszkiem suto opłacanych doradców. Pytanie o szanse Biedronia to w istocie kwestia, czy można zrobić coś z niczego w warunkach, gdy innym (Kukiz, Petru) udało się, ale często połowicznie i na krótko, bo przecież bez przywilejów przyznanych sobie przez politycznych gigantów-Breżniewów w rodzaju tzw. PiS czy tzw. PO. Póki co, szanse na przebicie się przez dotychczasowy beton wyglądają marnie. Mieszanka zachwytu i niechęci, braku koncepcji i pozornie rewolucyjnych zmian kontaktu z wyborcą, z trudem tłumionego wysokiego mniemania o sobie i jednocześnie kroków, które wskazują na polityczną amatorszczyznę. Co dalej z Biedroniem? O tym w dzisiejszym tekście. 

Oczywiście pojawienie si…
PIERWSZA TURA SAMORZĄDÓWKI.
ZBYT MAŁO, BY POKONAĆ PiS-KOMUNĘ 

Za nami pierwsze po 2015 rozdanie. Wielkie nadzieje, stroszenie piórek, emocjonalna mobilizacja i... I góra urodziła mysz. Wszystko zgodne z politycznym prawem naturalnym. Słabi nie dają rady, a silni stają się silniejsi. Nie mogło być inaczej. Nie teraz. Jeszcze nie teraz...  

Tzw. opozycja, która nie ma niczego charakteryzującego ją jako OPOZYCJĘ (a taka właśnie potrzebna jest w dzisiejszej Polsce - lub raczej w tym, co z niej politycznie, prawnie i gospodarczo pozostało) - ani charyzmy, ani lidera, ani pomysłu - potraktowała wybory samorządowe 2018 jako wielką szansę. Trudno się dziwić. Głód władzy olbrzymi, sama władza #PiSkomuna Kaczyńskich powinna zacząć się po 3. latach "rządów" zużywać. Trzeba kuć żelazo, póki gorące, zanim wyborcy przyzwyczają się do dominacji bolszewizmu, który jednak przecież wciąż w ofensywie, punktujący nieudolność tzw. PO i drobnicy, która nie została dopuszczona do stołu. Głód władzy,…
LUDZIE #PiSKOMUNA.
MORAWIECCY.
UKOCHANE DZIECI TZW. PiS

Polityczne króliki z żoliborskiego kapelusza. Błyskotliwe kariery, potężne zarobki. Miłowani przez Kaczyńskiego, choć wcześniej, niczym króliki-krety, ukryci w głębokiej szatni. Całkowicie niemedialni, sztywni, pozbawieni niemal języka ciała. Ale. Ale teraz - jest ich czas. Dziś, w cyklu "Ludzie #PiSkomuna - o rodzinie Morawieckich. O rodzinie REŻIMOWEJ. Dawniej. I - dziś. 

Syn - premier, ojciec - wyrocznia, PiS-owski Wernyhora. Tak podzielone są role, wprost z biurka na Nowogrodzkiej. I Morawieckim to pasuje. I propagandzie tzw. PiS (Twitter: #PiSkomuna) - też taki układ odpowiada. Bo nie ma już ślepo wprawdzie lojalnej, ale krzykliwej i niemożliwej do pokazywania na zewnątrz Szydły, bo "mały" jet przykładem błyskotliwej kariery w bankowości ("Wy - też tak możecie"), a Stary - dymana sztucznie "legenda" opozycji l. 80. ("Oto PRAWDZIWY bohater"), ZAMIAST znienawidzonego przez tchórzliwych…